piątek, 8 listopada 2013

Recenzja restauracji "Gryszczeniówka" (Wargowo obok Poznania)

Wracając ostatnio z długiego weekendu, natrafiłam na prawdziwą perełkę wśród restauracji. „Ukryta” była na trasie z Gdańska do Poznania.

Wyjechaliśmy w poniedziałek o 8 rano, a trasa była długa i nużąca. Po jakimś czasie strasznie zgłodniałam, więc wyglądałam najbliższego (i dobrze zapowiadającego się) lokalu. Rozglądałam się uważnie za znakami informującymi o zbliżaniu się do kolejnych knajpek. W pewnym momencie zobaczyłam wielki folder gospodarstwa agroturystycznego. To było to! Byłam pewna, że gdzie jak gdzie, ale w takim gospodarstwie na pewno mają smaczne i zdrowe jedzenie.

Wraz z towarzyszem podróży udaliśmy się więc tam na długo wyczekiwany obiad :)

Martwiłam się jedynie tym, czy będziemy mogli tam zapłacić kartą. Ciężko byłoby nam znaleźć w takim miejscu bankomat... Okazało się, że płatności kartą jak najbardziej akceptowali :) Bardzo nas to ucieszyło.

Usiedliśmy w środku i zaczęliśmy rozglądać się po wnętrzu.

Było naprawdę piękne! Urządzone w stylu wiejskim, pełnym etnicznych elementów. No i oczywiście drewno :) Kocham wystroje z drewnianymi elementami. Solidne meble i białe obrusy bardzo ładnie się prezentowały. Moją uwagę zwróciło również stojące z boku krzesełko dla małych dzieci, które świadczyło o tym, że właściciele zadbali o komfort nawet tych najmniejszych gości. Rodzice podróżujący z dziećmi na pewno to docenią :)

Na ścianie lokalu powieszone były dyplomy i certyfikaty. Dowiedziałam się z nich, że przedsiębiorstwo jest członkiem Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego, a jego pierogi zostały wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych. Ponadto nagrodzony za wysoką jakość był wyrabiany w restauracji sok pomidorowy.

Po takim wstępie nie miałam wątpliwości, które pozycję z menu chciałabym zamówić :)

Dodam tylko, że pierogi serwowane są w dużych lub małych porcjach, więc można np. zamówić kilka mniejszych i popróbować wszystkich smaków. Bardzo żałuję, że sama tak nie zrobiłam, ale niestety musieliśmy się spieszyć. Następnym razem rozplanujemy trasę tak, żeby móc urządzić tam dłuższą posiadówkę ;)

Kelner zebrał nasze zamówienie i już po chwili przyniesiono nam talerz przystawek. Było to pieczywo, smalec oraz półmisek z plasterkami kiełbas i wędlin. Prezentowały się i smakowały naprawdę znakomicie! (na zdjęciu już troszkę podjedzone ;))


Przyniesiono też zamówione napoje. Sok pomidorowy był absolutnie wspaniały! Bardzo gęsty i pełen smaku. Zupełnie różny od podawanych w innych lokalach soków z kartonu lub butelki.


Kiedy skończyliśmy jeść przekąski, przyniesiono danie główne. Pierogi z kapustą i grzybami. Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie są to masowo produkowane i odgrzewane gotowce. Każdy z pierogów formowany był ręcznie, co było widać po tym, że nie wyglądały jak ksero kopie. Mnie trafił się nawet jeden trójkątny :) Były też oczywiście odpowiednio okraszone.


Ciasto z którego je ulepiono było delikatne i dosyć cienkie. Idealne! Jeżeli chodzi o nadzienie, to wyraźnie wyczuć można było składniki farszu. Kapusta na szczęście nie była zbyt kwaśna (co niestety w przypadku pierogów często się zdarza).


Po jedzeniu siedzieliśmy jeszcze chwilę przy stole rozmawiając. W pewnym momencie zaczęłam żałować, że na dworze było zimno, ponieważ wspaniale byłoby przenieść się ogrodu, który obserwowałam przez przeszkloną ścianę. Mam nadzieję, że następnym razem wybiorę się tam latem.

Podsumowując:
Smak i wygląd potraw: 6 punktów

Obsługa: 6 punktów
Pracownicy byli kulturalni, sympatyczni i bardzo dyskretni. Nie rzucali się w oczy, nie narzucali się. Jedzenie podali w odpowiedniej kolejności, nie musieliśmy długo czekać na napoje. Zero uchybień.

Wystrój lokalu: 6 punktów
Miejsce niezwykle urokliwe. Wnętrze wspaniale współgrało z charakterem lokalu. Drewniane solidne meble, białe obrusy i zastawa w stylu etnicznym podkreślały wiejski klimat restauracji. Jedna ściana lokalu (prowadząca do ogrodu) była niemal w całości przeszklona, co nadawało mu również nuty nowoczesności. Trzeba przyznać, że ktoś kto projektował wnętrze bardzo się postarał. Udało mu się nadać lokalowi wiejskiego klimatu bez tworzenia w nim staroświeckiego skansenu.

Czystość: 6 punktów
Obrusy były bielusieńkie, a sztućce i zastawa stołowa były bardzo dokładnie umyte. Nie było na nich zacieków, a w filiżance od herbaty nie było śladów nalotu po wcześniejszych parzeniach. Bardzo czysto było również w toalecie.

Atmosfera panująca w lokalu: 6 punktów
W jednym słowie opisałabym ją jako uspokajającą. Choć byłam zmęczona i nieco rozdrażniona tym co działo się tego dnia na drodze, błyskawicznie się wyciszyłam. Zapomniałam na chwilę o mających mnie czekać dalszych kilometrach ( tarsa z Pomorza na Dolny Śląsk to w sumie spory kawałek drogi) i cieszyłam się chwilą.

Dodatkowym plusem były dla mnie biegające po podwórku koty, które skradły moje serce. Kto ma/ miał kiedyś kota ten zrozumie ;)

Tak, więc zjedliśmy, najedliśmy się i byliśmy więcej niż zadowoleni.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam tą restaurację. Ja sama dodaję ją do ulubionych ;) Bez dwóch zdań restauracja ta zasługuje na 6!

Jeżeli będziecie akurat na tej trasie, mieszkacie w Poznaniu lub okolicy, lub chcecie wyskoczyć gdzieś na spokojny weekend (mają również pokoje gościnne) to koniecznie tam zajrzyjcie!

Na koniec wstawię mapkę, żebyście wiedzieli gdzie dokładnie znajduje się lokal:


Pokaż Gryszczeniówka na większej mapie

3 komentarze:

  1. Brawo! :) Świętna pierwsza recenzja :) Ja zawsze zwracam uwagę na czystość stołów, zastawy, nie wyobrażam sobie zjeść, kiedy wokół brudno i nie miło.

    Na 40 posta Fan Klub prosi o zdjęcie autorki w fartuchach ! :)

    PS. Pozdrowienia dla Towarzysza T. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uważam, że świetnie wyszła pierwsza recenzja. I towarzysz T czuję się pozdrowiony ;]

    I jako wierny fan domagam się również zdjęcia w fartuszku! No.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chcę pożytecznie poinformować, że przetwory Gryszczeniówki znam ze sklepu Społem w Poznaniu - na półce ze zdrowszą żywnością.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...